sesja rodzinna w skierniewicach

Sesja rodzinna w sierpniu? Tak!

Gdybym miał odpowiedzieć na pytanie jaka jest moja ulubiona pora roku to odpowiedź jest zawsze taka sama, to jesień. Powód dla którego tak lubię ten czas to oczywiście światło, które ma o tej porze zupełnie inny charakter. Już w drugiej połowie sierpnia słońce zaczyna świecić w sposób, który uwielbiam. Schyłek lata i początek jesieni to właśnie okres kiedy wykonuję najwięcej sesji zdjęciowych, a telefonów i emaili z hasłem “sesja rodzinna” mam najwięcej właśnie o tej porze roku.

Skierniewice i Bolimowski Park Krajobrazowy

Skierniewice mają rewelacyjne położenie bo od wschodu sąsiadują z Bolimowskim Parkiem Krajobrazowym, przez który płynie moja ukochana rzeka Rawka. Od dziecka spędzałem czas właśnie nad tą rzeką. To się nie zmieniło do tej pory. Tutaj najlepiej i najczęściej odpoczywam. Niezależnie czy wybieram się na rower, jadę wędkować czy postanawiam spędzić dzień w kajaku – pierwsza myśl to właśnie tereny nad Rawką.

I z tego prostego powodu znam wiele miejsc, łąk i leśnych zakątków, w których robię też zdjęcia. Oczywiście zabieram tam wszystkich chętnych. To samo miejsce wiosną wygląda zupełnie inaczej jesienią. Charakter danego miejsca potrafi się zmienić diametralnie w ciągu miesiąca więc można te tereny eksplorować w nieskończoność.

Sesja rodzinna w lesie

Pochodzę ze Skierniewic i nadal w moim rodzinnym mieście wykonuję dużo sesji. Kiedy mam zrobić zdjęcia w Skierniewicach to moje myśli najczęściej kierują się w stronę Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Tak było i tym razem. To już kolejne spotkanie z Agnieszką i Marcinem. Najpierw były zdjęcia podczas ślubu i wesela, potem pierwsza sesja rodzinna, a teraz kolejna.

Oczywiście tłem sesji są wspomniane przeze mnie okolice rzeki Rawki. Zaczęliśmy w lesie na jednej z moich ulubionych skarp, a potem bliżej zachodu słońca, przenieśliśmy się na łąkę skąpaną w moim ulubionym sierpniowym świetle. Przepis jest zawsze prosty. Można zabrać ze sobą koc, leżak, piłkę lub po prostu zrobić sobie długi spacer z przerwami na rzucanie szyszkami do wody czy łaskotki na kocu.

Bardzo dużo sesji realizuję właśnie w takich plenerach. Natomiast nie znaczy to, że zawsze wybieramy przyrodę jako tło naszych działań. Jeśli tylko nabraliście ochoty na zrobienie sesji dla siebie, a dla odmiany wolicie klimat miasta to dajcie znać!

Jeśli spodobał się Wam ten materiał to zostawcie swój ślad i napiszcie w komentarzu poniżej jak odbieracie taką sesję. Może i Ty masz ochotę na sesję rodzinną! Było by super wyczarować coś wspólnie!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *